AktualnościMłodzieżPiłka nożna

LWJ: Walczyli, ale zabrakło czasu

Visits: 206


                                      AP Szczecinek – AP Kotwica Kołobrzeg 3:4 (2:4)

Gole AP: 10. Drzewiński, 15. Jabłoński, 90. Paszkowski

AP: Sochalski- Frankowski (36. Paszkowski), Nowicki, Wojtkiewicz (46. Górka), Liniewicz (46. Czapla), Jabłoński, Barański, Flis (46. Kierzkowski), Bednarski, Mallek (65. Gacek), Drzewiński.

Sędziowie: Popławski, Musyt, Stefański.

W czwartek 28 kwietnia, juniorzy starsi Akademii Piłkarskiej stoczyli zacięty bój z drużyną Kotwicy Kołobrzeg w ramach meczu rozegranego awansem z kolejki weekendowej. Warto przypomnieć, że przed miesiącem, w meczu rozegranym awansem z ostatniej kolejki rozgrywek, szczecineccy akademicy ulegli Kotwicy w Kołobrzegu 0:2. Tym razem stanęli więc przed szansą rewanżu. Niestety rewanż, mimo zaciętej walki do ostatnich sekund, nie przyniósł sukcesu drużynie ze Szczecinka. Sam mecz toczył się pod znakiem kanonady na obie bramki, szczególnie w początkowych 25 minutach, czego wyrazem jest łącznie strzelonych aż 7 goli. Spotkanie znakomicie rozpoczęło się dla ekipy gości, która już w 3 minucie objęła prowadzenia. Miejscowi jednak nie zamierzali się poddawać i na wyrównanie nie musieliśmy długo czekać. Na 1:1 w 10 minucie strzelił Robert Drzewiński, a już po kolejnych pięciu było 2:1 dla gospodarzy. Wydawało się, że miejscowi przejęli kontrolę nad grą. Jednak wciągu 5 minut, pomiędzy 17 a 22 minutą to goście, po ewidentnych błędach defensywy AP zdobyli dwa gole. W dalszej części pierwszej połowy trwał nadal zacięty bój o prymat na boisku, w którym  goście okazali się skuteczniejsi i w 37 strzelili swojego czwartego gola. Na drugą połowę gospodarze wyszli z trzema zmianami w składzie (jedna jeszcze w pierwszej połowie) i one odmieniły ich sposób gry. Od tej pory stroną dyktującą warunki gry byli gracze ze Szczecinka. Stworzyli sobie kilka dogodnych okazji, jednak nie potrafili ich wykorzystać. Dopiero w samej końcówce spotkania udało im się zmniejszyć rozmiary porażki. Na więcej już nie starczyło czasu.- Pierwszą połowę zagraliśmy bardzo przeciętnie, z wieloma błędami w defensywie, a oni potrafili to wykorzystać- powiedział po meczu trener Krzysztof Siemaszko.- Druga połowa była już znacznie lepsza w naszym wykonaniu. Byliśmy bardziej uważni w grze i zdeterminowani w poprawieniu wyniku. Niestety za późno strzeliliśmy trzeciego gola. Tak więc mecz miał dla nas dwa oblicza. Szkoda tylko, że nie udało się choć zremisować. Mimo porażki mecz uważam za pożyteczny w sensie szkoleniowym. Teraz trzeba przełknąć gorycz porażki i pracować oraz grać dalej. Zawsze mówię, że w tej lidze każdy mecz jest niezmiernie trudny i to się dziś potwierdziło- podsumował trener.

Mimo porażki, zespół ze Szczecinka wciąż utrzymuje drugą lokatę w tabeli. (ZetPe).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *