Klasa Okręgowa: Nasze zespoły na czele tabeli

        W ubiegły weekend 24-25 sierpnia rozegrana została druga kolejka zmagań w Klasie Okręgowej. Dobrze jak na razie radzą sobie zawodnicy z Grzmiącej, Barwic oraz Żółtnicy. Trzy te zespoły nie doznały porażki a Grzmiąca jest na czele tabeli.  Oto szczegóły rozegranych spotkań z udziałem naszych zespołów:

Redłovia Redło – Zawisza Grzmiąca 1:3 (0:1)

Bramki: Tomasz Sękulski, Damian Jedliński, Kamil Catewicz

Skład Zawiszy: Dykas- Guła(46′ Winnicki), Rumiński, Bator(78′ Klepczarek), Catewicz(75′ Regulski), Jedliński, Kowalczuk, Schab, Górka, J. Sękulski, T. Sękulski(46′ Wieczorek)

żółte kartki: Przemysław Guła, Artur Bator, Kamil Schab,

         Dobrze radzi sobie Zawisza na początku nowego sezonu. Dwa mecze i dwa zwycięstwa. W Redle zespół z Grzmiącej zagrał dobre spotkanie i do przerwy za sprawą Prezesa Tomasza Sękulskiego prowadził 1:0. Bramka do szatni gdyż w doliczonym czasie gry. W II połowie goście kontrowali i po bramkach w 64, 65 minucie prowadzili już 3:0.  Gospodarzy stać było tylko na bramkę honorową.

Olimp Złocieniec – Mechanik Turowo 1:2 (0:0)

Bramki: Paweł Bugaj, Krystian Grzelak

Mechanik: K. Bąk – M. Bąk, Boderek, Bieguński, P. Bugaj, Dobrosielski, Góra, Grzelak, Jabłoński, Ludwiczak, A. Sokołowski

żółte kartki: Paweł Bugaj

      Po porażce na własnym boisku zespół z Turowa pojechał do Złocieńca gdzie zagrał z tamtejszym Olimpem. Skład w którym zagrali goście był daleki od optymalnego. Ambicja i wola walki pokazały, że nawet z tak trudnego terenu można przywieść trzy punkty.

Mechanik Bobolice – Orzeł Łubowo 7:0 (2:0)

Orzeł: Szymek – Pawlak, Olkowski( 34′ Śmiech), Jakubowski(46′ J. Krzysztofiak),M. Krzysztofiak, H. Krzysztofiak( 65′ Stawniczy), J. Podgórzański(80′ Gąsienica), Ł. Podgórzański(38 ‘ Czubik),P. Spryszyński, Szwałek, Taczko

żółte kartki: Hubert Krzysztofiak, Tomasz Olkowski

       Niestety Orzeł Łubowo zalicza falstart na początku sezonu. Druga porażka w tym sezonie i 0 punktów na koncie. – Gospodarze z pewnością w tym sezonie będą mocnym zespołem – powiedział Leszek Kapuściński kierownik Orła- grają bardzo dobrze i na ich tle wypadliśmy bardzo słabo- dodał kierownik zespołu.

Błonie Barwice – Calisia Kalisz Pomorski 4:2 (1:0)

Bramki: Piotr Pietrusiak – 2, Wojciech Gersztyn, Wojciech Łaniucha

Błonie: Kreft – Kalota, Leszczyński, Wasyłyszyn, (56′ Pietrusiak), Bernaciak, Buszowiecki, Gersztyn, Łaniucha(87′ Kondratowicz), Skwarek(76′ Krzyżanowski), Woś, Zbroszczyk

żółte kartki: Marek Bernaciak, Adam Kalota

               Drugi komplet punktów w sezonie 2019/20 zdobyli piłkarze Błoni Barwice. W sobotnie popołudnie nasza drużyna podejmowała na własnym boisku Calisię Kalisz Pomorski. Barwiczanie po strzeleniu czterech goli pokonali swoich rywali wynikiem 4-2. Było to niezłe spotkanie w wykonaniu naszych piłkarzy oprócz kilku minut w których straciliśmy dwa gole. Przy dosyć pewnym prowadzeniu 2-0, nagle w szeregach naszej drużyny wdarło się trochę nerwowości po czym w odstępie pięciu minut Calisie stać było na doprowadzenie do remisu. Na szczęście Barwiczanie pokazali swój zadziorny charakter i w końcówce meczu potrafili przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Z pewnością jednym z bohaterów spotkania był 17 letni wychowanek klubu Piotr Pietrusiak który strzelił dwie bramki, wchodząc na boisko w 57 minucie. Drugi bardzo dobry mecz w rundzie jesiennej rozegrał Dominik Woś który dziś zaliczył dwie asysty. Przez większość spotkania to nasi zawodnicy dyktowali warunki gry, przy tym samym stwarzając sobie więcej sytuacji. Okazji przyjezdnych mogliśmy policzyć na palcach jednej ręki ,a spowodowane to było dobrą grą linii defensywnej naszego zespołu.

            Od pierwszej minuty wiadomo było że Barwiczanie będą drużyną wiodącą w tym meczu. Już w 4 minucie groźnie z głowy w boczną siatkę uderzył Wojciech Łaniucha. W 15 minucie próba uderzenia Daniela Buszowieckiego z okolic pola karnego nie stwarza problemów bramkarzowi z Kalisza Pomorskiego. W 31 minucie piłkarze Błoni wyszli na prowadzenie. Dalekie wybicie z pod bramki wykonał nasz bramkarz Mariusz Kreft, po tym wybiciu do sytuacji sam na sam doszedł Wojciech Gersztyn i pewnym uderzeniem wyprowadził swój zespół na prowadzenie, 1-0. W 38 minucie kolejna próba Łaniuchy mija dłuższy słupek. Do przerwy kibice zgromadzeni na Stadionie Miejskim w Barwicach obserwowali jedną bramkę.

                Druga połowa również rozpoczęła się lepiej dla gospodarzy. W 58 minucie wprowadzony minutę wcześniej Piotr Pietrusiak podwyższa wynik spotkania. Ładna akcja naszych graczy, po wymianie kilku podań ostatecznie Woś dograł do Pietrusiaka a ten ładnym technicznym uderzeniem nie dał szans bramkarzowi, 2-0. Gdy miejscowi kibice myśleli że mecz jest rozstrzygnięty to nagle przyjezdni wzięli się do odrabiania strat. W 62 minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego i błędzie Barwickiej defensywy Calisia strzeliła bramkę kontaktową, 2-1. Goście wyraźnie poczuli wiatr w żagle i w 67 minucie po również ładnej akcji Calisia uderzeniem z pola karnego doprowadziła do remisu, 2-2. W 77 minucie po raz kolejny zagroził Wojciech Łaniucha, ale tym razem jego groźny strzał bramkarz z problemami wybił na rzut rożny. Co nie udało się Wojtkowi w poprzednich akcjach to udało się w 82 minucie. Nasz skrzydłowy strzelił kapitalną bramkę strzałem z około 22 metra, gdzie piłka odbiła się od poprzeczki. Bramka “stadiony świata”, 3-2. Wynik meczu w 91 minucie ustalił Piotr Pietrusiak po dobitce uderzenia Daniela Buszowieckiego, 4-2. (http://bloniebarwice.vgh.pl/news.php), zdjęcie: facebook

Wiarus Żółtnica – Spójnia Świdwin 3:3 (1:0)

Bramki: Mariusz Rychter, Krystian Rychter, Paweł Wasilewski

Wiarus: Cywiński – Zaborowski, Aleksandrzak, Kodz, Pietras, M. Rychter, K. Rychter(82′ Więckowski), Świrski, Talaga(25′ Paweł Wasilewski), Patryk Wasilewski(60′ Adamowicz), Adam Wasilewski

żółte kartki: Patryk Zaborowski, Dominik Aleksandrzak,

        Choć gospodarze prowadzili 3:0 do 60 minuty i grali z przewagą jednego zawodnika od 43 minuty, nie zdołali wygrać meczu. Ambicja gości była niesamowita. Zdołali się podnieść z tak tragicznego wyniku i w piętnaście minut od 60 do 75 minuty wyrównali stan meczu.

        Inne wyniki: Korona Człopa – Drzewiarz Świerczyna 2:0, Sad Chwiram – Głaz Tychowo 0:0, Ikar Krosino – Pogoń Połczyn Zdrój 8:5. W tabeli prowadzi Zawisza, czwarte mają  Błonie i oba zespoły ugrały po 6 punktów. Wiarus jest szósty z 4 punktami, Mechanik tuż za bo siódmy  z 3 punktami. Orzeł niestety nie zdołał ugrać choćby punktu i zajmuje ostatnią szesnastą pozycję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *