AktualnościBłonie BarwiceHubertus Biały BórKoszalińska Klasa OkręgowaPiłka nożna

KKO: Zwycięstwo Hubertusa. Przegrana Błoni (aktualizacja)

Visits: 231

 Dziś 2 kwietnia, nasze zespoły w Koszalińskiej Klasie Okręgowej rozgrywały swoje mecze w ramach 3 kolejki rundy wiosennej sezonu 2015/16. Błonie Barwice grały w Czaplinku z Lechem, Hubertus zaś gościł w Białym Borze, Wybrzeże Biesiekierz.

  Lech Czaplinek – Błonie Barwice 2:1 (0:0)                      

Gol Błonie: 89. Kreft (karny)

Błonie: Kowalczuk- Podgórski, Kreft, Giżycki, Telążka, Mikołajczyk, Stępień, Dziwirski, Bernaciak (80. Zając), Walczak, Gersztyn.

Sędziowie: Wątroba, Kujawa, Szewczyk.

Mecz zapowiadał się na dobre widowisko, wszak gospodarze to jedna z drużyn aspirujących do awansu do IV ligi, a gościom bliżej do czołówki tabeli niż do grupy spadkowej. Jednak przewidywania okazały się złudne, gdyż spotkanie było słabym widowiskiem. Jak przekazał nam zaprzyjaźniony z redakcją kibic Lecha- Najładniejsze w całym meczu były gole i to zarówno te w wykonaniu gospodarzy, jak i ładnie strzelony karny. Poza tym z boiska wiało przysłowiowa nudą. Lech wygrał zasłużenie, bo o tego jednego gola był lepszy. U gości groźny był Gersztyn. Tyle kibic, a z kolei dyr. sportowy Błoni, Bogusław Jabłoński tak widział sobotni pojedynek- Przed meczem obawiałem się tego pojedynku, bo Lech to silny zespół. Jednak po spotkaniu mogę powiedzieć, że „plamy nie daliśmy”. Zagraliśmy dobrze, choć punkty uciekły. Mecz według mnie był wyrównany. Do przerwy nie było jakiś olśniewająco dogodnych okazji z obu stron. Gole padły w drugiej części. Nami wstrząsnęło 6 minut między 60 a 66 minutą. Obie bramki straciliśmy po naszych błędach, chociaż uważam, że przy drugiej był spalony, ale sędzia zadecydował inaczej. Po wykorzystanym rzucie karnym, mieliśmy jeszcze dwie niezłe okazje, ale dobrze bronił bramkarz Lecha. Widoczny był brak nieobecnych (kary za kartki) Draba i Syski- zakończył Jabłoński.

                                              Hubertus Biały Bór – Wybrzeże Biesiekierz 5:3 (4:0)

Gole Hubertus: 5. 22. Śmieszko, 37. Guzowski, 44. Kraska, 83. Adamowicz

Hubertus: Szałkiewicz- Wiktorczyk, Kasperowicz, Kopiszka, Szulc, Kowal (80. Madej), Śmieszko, D. Borowicz, Guzowski (46. D. Paduch), Kraska (46. Kielar), Adamowicz.

Sędziowie: Nowik, D. Mazur, Miszczuk.

Mecz dwóch drużyn z końca tabeli znakomicie rozpoczęli gospodarze, którzy już w 5 minucie za sprawą Śmieszki objęli prowadzenie. Skierował on piłkę do siatki, która odbiła się od poprzeczki po rzucie wolnym wykonywanym przez Guzowskiego. W 22 minucie było już dwa zero, a strzelcem gola ponownie Śmieszko, po podaniu D. Borowicza. Gospodarze w tej części gry przeważali wyraźnie i nie poprzestali na dwóch golach. W 37 minucie gola na 3:0 strzelił Guzowski po podaniu Śmieszki, a w 44 wynik podwyższył Kraska, który na gola zamienił centrę Guzowskiego. Na drugą połowę gospodarze wyszli zdecydowanie mniej skoncentrowani niż  w części pierwszej. Uśpiło ich zapewne wysokie prowadzenie. Tymczasem już w 48 minucie gola niespodziewanie strzelili przyjezdni. Po golu przyjezdni zaczęli przejmować inicjatywę na boisku. Dłuższy czas nie przynosiło to im efektów. Lecz w 70 minucie oddali strzał z dalszej odległości i piłka po raz drugi zatrzepotała w siatce Hubertusa. Wydawać się mogło, że strata drugiej bramki zmusi gospodarzy do lepszej gry. Nic takiego jednak nie nastąpiło. Niespodziewany marazm trwał dalej, a gości w 80 minucie, ponownie strzałem z dystansu strzelili kontaktowego gola. Po tym golu gracze Wybrzeża uwierzyli, że mogą tego meczu nie przegrać i poszli na otwartą grę. Jednak wtedy wreszcie otrząsnęli się miejscowi ni po rajdzie Kielara oraz dokładnym dośrodkowaniu Adamowicz strzałem głową zdobył piątego gola dla swojego zespołu. Była to 83 minuta meczu. Gościom ta bramka podcięła skrzydła i choć próbowali jeszcze coś zmienić, to jednak nie dali rady.- Zagraliśmy bardzo dobrze w pierwszej połowie, a zdecydowanie gorzej w drugiej- mówił nam po meczu prezes Hubertusa, Józef Walawko.- Uśpiło nas chyba to wysokie prowadzenie i chłopaki za bardzo się rozluźnili. Ważne jednak, że wszystko dobrze się skończyło, bo dla nas punkty są bardzo ważne- dodał prezes.

W pozostałych meczach rozegranych w sobotę padły wyniki: Gryf Polanów – Victoria Sianów 3:0, Olimp Złocieniec – Mechanik Bobolice 1:1, Korona Człopa – Sława Sławno 0:3. Mecze Bałtyk II Świeszyno – Arkadia Malechowo i Leśnik II Manowo – Orzeł Wałcz rozegrane zostaną w niedzielę 3 kwietnia. (ZetPe).

Foto- Jarek Adamowicz (na pierwszym planie) strzelił 5 gola dla Hubertusa.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *