AktualnościPiłka nożna

LWJ: Golkiper z konieczności, wybronił karnego

Visits: 309


                                    AP Szczecinek – Flota Świnoujście 2:2 (1:2)

Gole AP: 42. Spyrka, 82. Kierzkowski.

AP: Sochalski (46. Gacek)- Górka, Nowicki, Wojtkiewicz, Paszkowski, Gobis, Liniewicz (78. Fiedorowicz), Barański (67. Flis), Drzewiński (60. Budnicki), Spyrka, Kierzkowski (85. Krzysztofiak).

Sędziowie: Siedlecki, Kujawa, Myziak.

W środę 1 czerwca juniorzy starsi Akademii Piłkarskiej Szczecinek rozegrali przedostatni mecz sezonu 2015/16. Ich rywalem w Szczecinku była ostatnia drużyna ligowej tabeli Flota Świnoujście. Faworytem byli oczywiście gospodarze, ale do goście lepiej rozpoczęli mecz. Już w pierwszej minucie objęli oni prowadzenie, kiedy to wykorzystali niefrasobliwość akademickiej defensywy, która czekała na gwizdek sędziego po faulu na Sochalskim. Tymczasem arbiter nie zareagował, a goście trafili do siatki. Przez 30 minut, lepiej grali przyjezdni, co udokumentowali drugim golem, zdobytym po zespołowej akcji w 23 minucie. Dopiero w ostatnim kwadransie pierwszej części, zdecydowanie lepiej zaczęli grać gospodarze. Oni też stworzyli sobie dobre okazje do zdobycia gola, kiedy to m.in. sytuacji sam na sam nie wykorzystał Kierzkowski, a po uderzeniu Drzewińskiego piłkę z linii bramkowej wybił defensor Floty. Wreszcie w 42 minucie akademicy za sprawą Eryka Spyrki strzelili kontaktowego gola. Na drugą część meczu zespół miejscowych wyszedł dość mocno osłabiony, gdyż uraz Sochalskiego okazał się poważniejszy, niż przypuszczano i zmuszony on był opuścić boisko. Z powodu braku bramkarza rezerwowego, jego miejsce między słupkami zajął Górka, który, jak się później okazało mógł zostać uznany za bohatera meczu, bowiem w 75 minucie wybronił rzut karny. Po skutecznej interwencji Górki, która mocno podniosła ich na duchu, zawodnicy Akademii rzucili się do ataków i na 8 minut przed końcem spotkania, po strzale Kierzkowskiego doprowadzili do wyrównania. W ostatnich minutach czasu podstawowego i w czterech doliczonych przez sędziego, mimo starań z obu stron, wynik nie uległ zmianie i oba zespoły, dopisały do swojego dorobku po jednym punkcie, za wynik remisowy, który z przekroju całego spotkania można uznać za sprawiedliwy.- Jak już wspominam od dawna, w tej lidze nie ma słabych drużyn, skoro ostatni zespół w tabeli, walczył z nami jak równy z równym. Z konieczności musiałem skorzystać z kilku nowych, młodych zawodników i nie należy zapominać, że 45 minut graliśmy bez podstawowego bramkarza, choć Górka zasłużył na wielkie słowa pochwały- podsumował mecz trener Krzysztof Siemaszko. (ZetPe).

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *