Esportowe święto na Widzewie. Poczobut w głównej roli

           Bartłomiej Poczobut i Adam Radwański doskonale poradzili sobie w trakcie pokazowego starcia z GKS-em Tychy, pewnie pokonując rywali 3:0 w wirtualnej grze w FIFĘ 20.
Na początku transmisji, prowadzący Alan Kosiński poświęcił kilka minut na rozmowę z bohaterami niedzielnego starcia. W trakcie przedmeczowego wywiadu okazało się, że Bartek i Adam w sobotę odbyli między sobą krótki trening, mierząc się w serii sparingów. – Trenowaliśmy z Bartkiem, grałem również ze znajomymi z Płocka. W trakcie rozgrywki używam formacji 4-3-2-1, a mój ulubiony klub do gry to FC Barcelona – opowiadał Radwański przed startem showmatchu.
W pierwszym spotkaniu na ekranach pojawił się Bartłomiej Poczobut, który pewnie pokonał Michała Staniuchę 3:1. Dzięki temu pierwsza bramka końcowego wyniki niedzielnego starcia powędrowała na konto Widzewa! – Mecz stał na wysokim poziomie. Gdy rywal strzelił bramkę kontaktową poczułem rosnące emocje, ale udało mi się podwyższyć prowadzenie i ostatecznie wygrać – opowiadał ”Poczo” w trakcie transmisji.
W drugim starciu wystąpił ponownie Poczobut, który wspierany przez widzów i w rytmie dopingu prosto z Serca Łodzi wygrał z Kacprem Piątkiem aż 6:2. Warto dodać, że pomocnik czerwono-biało-czerwonych musiał odrabiać straty, bo pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:2 na korzyść piłkarza ze Śląska. Drugie 45 minut to jednak popis widzewiaka, który nie dał szans przeciwnikowi i zdobył drugą bramkę dla łodzian w ogólnej klasyfikacji niedzielnego showmatchu.
W drugiej części widowiska na wirtualnym boisku pojawił się Adam Radwański, który pokonał Piątka 3:0, a następnie zremisował ze Staniuchą 2:2. Stawką ostatniego starcia był ewentualny gol honorowy dla tyszan, jednak łodzianin nie pozwolił rywalom na radość z wygranej i ostatecznie całe starcie zakończyło się zwycięstwem Widzewa Łódź 3:0.

wiadomość: widzew.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *