AktualnościLiga OkręgowaOrzeł ŁubowoPionier 95 Borne SulinowoPiłka nożnaWiarus ŻółtnicaZawisza Grzmiąca

Słaba sobota dla drużyn OR

Visits: 171

Inauguracja rozgrywek sezonu 2015/16 słabo wypadła dla naszych zespołów. Z czterech drużyn w tej klasie wygrał tylko Orzeł Łubowo. Pozostałe doznały porażek, w tym Pionier 95 i Zawisza bardzo wysokich.
Spójnia Świdwin – Orzeł Łubowo 1:3 (1:2)
Gole dla Orła: Goljasz, Socha i Kierzkowski.
Szymek- Brzeziński, Socha, Dębski (46. Anikiej), Taczko, Kozica (85. Jałowiecki), Szwałek, Goljasz, Pawlak (33. Krzysztofiak), Bieguński (46. Bakiewicz), Kierzkowski.
Sędziowie- Nowik, Getler, Mir. Gniffke.
Goście już w 5 minucie stracili gola.- Po ewidentnych błędach naszych obrońców- zaznaczył kierownik zespołu Orła, Leszek Kapuściński. Strata gola nie podłamała przyjezdnych, którzy z czasem zaczęli uzyskiwać przewagę.- Strzeliliśmy dwa gole i stworzyliśmy jeszcze kilka innych okazji- podkreśla kierownik. Gospodarze nie ustępowali, atakowali i przy stanie 1:2 mieli ogromną szansę na wyrównanie w postaci rzutu karnego, jednak znakomicie spisał się Szymek w bramce Orła, broniąc strzał gracza Spójni. Ostatnie słowo należało do zawodników Orła, kiedy to po szybkiej kontrze strzelili trzeciego gola i 3 punkty zabrali do Łubowa.
Grom Szwecja – Pionier 95 Borne Sulinowo 5:1 (1:1)
                                                                                                          Gol: Ufnal
Bodnar- Szczygieł, Łacny (75. Sakwiński), Janicki, Zaborowski, Ufnal (46. M. Barański), Markiewicz, Zapotoczny, Kaczmarek (46. Gałka), Pater (60. Bajdan), P. Barański.
Sędziowie: Latos, Majorczak, P. Kowalski.
Początek spotkania nie zapowiadał późniejszej klęski Pioniera, gdyż to goście już w 5 minucie po strzale Ufnala zdobywają gola. Gospodarze zdołali w pierwszej części wyrównać, a potem na boisku nic wielkiego się nie działo. Niestety druga odsłona nie była już tak pomyślna dla przyjezdnych, bowiem już w 49 minucie stracili gola na 1:2. W dalszej części drugiej połowie zawodnicy Pioniera starali się dorównać kroku miejscowym, ale oni zaczęli coraz częściej zagrażać bramce przyjezdnych. Ataki te przyniosły skutek w postaci dwóch, podobnych do siebie goli w sytuacjach sam na sam. Po tych golach z gości zupełnie „uszło powietrze” i konsekwencją tego był jeszcze piaty gol strzelony przez graczy Gromu.- Niestety byliśmy dziś zdecydowanie słabsi, a spowodowały to głównie kłopoty ze skompletowaniem składu- mówił nam po meczu trener Dariusz Łacny.- Z konieczności musieliśmy posklejać obronę, a i bramkarz też przypadkowy, choć i tak trzeba go pochwalić. O ile początkowo jeszcze staraliśmy się walczyć, to od stanu 1:3 praktycznie stanęliśmy- dodaje Łacny.- Mimo tego wierzę, że jak uda się nam pozbierać cały skład, to nasza gra będzie o niebo lepsza, bo przecież musi to kiedyś „zatrybić”- zakończył trener.
Mirstal Mirosławiec – Wiarus Żółtnica 4:3 (2:1)
Gole dla Wiarusa: Droszcz, Rychter, Brzozowski
Rychter- Szewczyk (70., Grzelak), Cabaj, P. Wasilewski (72. A. Wasilewski), Pawelec, Staciwa, Brzozowski, Kodz, J. Pietras (46. Bengsz), Droszcz, Aleksandrzak (46.Świrski).
Sędziowie: Kurasz, Baniowski, Marzec.
-Jak wskazuje wynik mecz był niezwykle wyrównany- mówił portalowi kapitan zespołu Wiarusa, Mariusz Rychter.- Miejscowi prowadzili już 4:1, a my traciliśmy gole po własnych błędach w grze obronnej. Potrafiliśmy jednak „wstać z kolan” i dociągnęliśmy wynik do stanu 4:3, a mieliśmy też okazje na remis. Nie udało się. Trudno. Szkoda tego wyniku. W meczu tym nie mieliśmy żadnego bramkarza, więc z konieczności ja musiałem stanąć w bramce- dodał Rychter.- Twardy pojedynek okupiliśmy dwoma dość groźnymi kontuzjami naszych graczy i to smuci- zakończył kapitan.
Fala Hen Gąski – Zawisza Grzmiąca 7:1 (5:1)
                                                                                                    Gol: Jedliński
Jabłoński- Bartczak, Wieczorek, Grelewski, Kreft, Chołota (75. Margol), Fijałkowski, Beben, Redner, Jedliński, Catewicz.
Sędziowie: Bojaryn, K. Kowalski, Michalski.
Klęską zakończył się wyjazd Zawiszy do Gąsek. Mecz zaczął się bardzo niefortunnie dla gości, gdyż już w 7 minucie po czerwonej kartce stracili swojego stopera Mateusza Wieczorka- Kartka dla stopera rozbiła całkowicie nasz plan gry. Nasza taktyka legła w gruzach- mówił nam trener Radek Bęben.- Musieliśmy przemeblować całkowicie ustawienie zespołu. Niestety nic nam to nie dało, zagraliśmy słaby mecz, zwłaszcza w obronie- dodał trener. Warto dodać, że jeden z graczy z Gąsek strzelił zawiszanom aż 5 goli.- On i stoper gospodarzy całkowicie nas rozrobili. Stoper wygrywał wszystkie pojedynki z naszymi napastnikami, a napastnik strzelał jak natchniony- zakończył Bęben. (ZetPe).

Foto- Pionier 95 (archiwum).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *